Przysiółek Paradyż

Nazwa przysiółka - Paradyż, najprawdopodobniej pochodzi od słowa „raj”.
Szlak ruralistyczny
Paradyż jest przysiółkiem należącym do sołectwa Góra, który znajduje się w jego południowo - wschodniej części. Nazwa przysiółka najprawdopodobniej wywodzi się od słowa „raj”. Badacze uzasadniają to związkiem tego terenu z żyznymi, torfowymi ziemiami znajdującymi się w dolinie rzeki Redy. Obecnie przyjęta nazwa nie jest jednak jedyną występująca w zapisach historycznych. W dokumentach spotyka się także nazwę Robacznik1.
Na terenie przysiółka znajdowała się niegdyś osada rybacka położona w sąsiedztwie jeziora Górskiego2 podlegająca administracyjnie Górze. We wcześniejszych okresach3 wspomniane jezioro nosiło także nazwę Redzko. Pomimo bogactwa znajdujących się w nim ryb, istniejące w osadzie gospodarstwa potrzebowały również terenów pod uprawę i wypas. Dlatego w XVII i XVIII wieku rozpoczęto jego sukcesywne osuszanie. Do dziś zachowała się charakterystyczna sieć kanałów i rowów odwadniających, które dalej spełniają swoja funkcję.
Na początku XX wieku w przysiółku Paradyż powstała także linia kolejowa z przystankiem Góra Pomorska (nazewnictwo kolejowe przyczyniło się do przejściowego wprowadzenia nowej nazwy miejscowości). Koleją wywożono wydobywany w Górze torf oraz żwir z pobliskiej żwirowni. Wydobywane surowce transportowano do Gdyni i wykorzystywano do budowy nowopowstającego portu. Odpowiednio przygotowany torf służył także w gospodarstwach do palenia w piecach.
Stacks Image 135
Brzeg jeziora Orle od strony przysiółka Paradyż
Z przysiółkiem Paradyż wiąże się kaszubska legenda „Wejherowskie panny wodne”
Stanisław Janke „Legendy Ziemi Wejherowskiej”
Z przysiółkiem Paradyż wiąże się kaszubska legenda „Wejherowskie panny wodne”. Opowieść w wersji polsko i kaszubskojęzycznej znajduje się w zbiorze „Legendy Ziemi Wejherowskiej” wydanej pod redakcją Pana Stanisława Janke. Legenda opowiada o rusałkach - pannach wodnych, które w okolicach Strzepcza zamordowały syna pewnego dziedzica z okolic Wejherowa. Młodzieniec ów pewnego dnia podejrzał panny podczas wygrzewania się nad brzegami jeziora. Zgodnie z zakazem żaden ze śmiertelników nie miał prawa ich widzieć, dlatego młodzieniec przypłacił to najwyższą karą. Żądny zemsty ojciec wyruszył w pościg za pannami wodnymi. Zmęczone ucieczką stanęły w końcu do walki na drodze pomiędzy Górą a Bolszewem. Dziedzic wymordował wszystkie rusałki, a ich krew zabarwiła ziemię na czerwono. Droga o brunatno – czerwonym zabarwieniu do dziś nazywana jest przez rdzennych mieszkańców „Czerwoną drogą”.
Teoria naukowa mówi, że w miejscu tym znajdują się pokłady rudy żelaza barwiące ziemię na rdzawo-czerwony kolor. Fakt ten potwierdza istnienie w pobliskim Kniewie w 1400 r. zakładu hutniczego, który wytwarzał żelazo z rud darniowych.
  1. data zapisu - 1796r.
  2. obecnie jeziora Orle
  3. XVI i XVII w.